Z kim przystajesz czyli o biznesie z byle kim

Jestem bardzo krytyczny wobec tego co wyprawia się w telewizji. Zauważyłem, że przeważa w niej ogrom scen, treści, które mają destrukcyjny wpływ na nasze życie, a dokładnie na naszą psychikę, emocje, na nasze funkcjonowanie w codzienności.

Nie jest prawdą, ze to tylko obrazy. Nasz umysł nie potrafi odróżnić obrazu rzeczywistego od fikcyjnego. Jeden i drugi tak samo przechowuje w pamięci. Doskonale ten mechanizm znają handlarze dusz z TV!  Dlatego potem mamy tak duże trudności z poruszaniem się w rzeczywistym świecie, tak dużo w nim: agresji, chamstwa, nieprzyzwoitości, cynizmu. Czy w domu tego nas uczono? – nie, w TV!

Jednak nie o telewizji chce tu pisać, ale o pewnym mechanizmie z nią związanym. Otóż, własnie TV lubuje się w dostarczaniu nam scen, które można nazwać przerażające, potworne, mocne, mówiąc krótko destrukcyjnych dla naszej psychiki.

Ostatnio, byłem na kilkodniowym wypoczynku w pewnym dość malowniczo położonym ośrodku w lesie. Za oknami przyjemna zieleń, lekki chłód, wilgotne powietrze, cisza, zapach lasu, po upalnym lecie było jak błogosławieństwo. Wydawać się mogło, że wszyscy pensjonariusze zaraz po śniadaniu pójdą na spacer. Byłem zaskoczony, gdy wracając ze śniadania zobaczyłem całkiem sporo ludzi oglądających TV a w niej film z bardzo brutalnymi scenami (z rana!). Pomyślałem jaka ślepota i poszedłem na spacer po cudownym lesie.

Zastanawia mnie to, że ludzie tak chętnie oglądają takie zdeprawowane obrazy, tak chętnie wpuszczają je do swego wnętrza. To tak jakby ktoś przyszedł i zapytał: „a może dawkę cyjanku, taką małą, jeszcze nie śmiertelną?” i usłyszał w odpowiedzi „a proszę, bardzo chętnie„. Można powiedzieć, że nie jest to recepta na szczęśliwe życie. Więcej, jeżeli jesteś przedsiębiorcą, to MUSISZ pilnować swego wnętrza jak twierdzy, tego co jest w nim, i tego co inni próbuje w nie wstrzyknąć.

Nie pozwól się zatruć!

Dobry przedsiębiorca to lider, a nie naśladowca; to głowa a nie ogon. To ten, który prowadzi, wyznacza cele, który tworzy strategie sukcesu, to ten co odnosi sukces. Przedsiębiorca to człowiek odpowiedzialny: za siebie, swoją rodzinę, firmę, kontrahentów.

Stając się lub będąc przedsiębiorcą niestety ściągasz na siebie wrogość ludzi wygodnych i leniwych, ich zazdrość i niechęć, dotyka Cię ich zachłanność. Ale to nie wszystko: spotykasz się z ludźmi nadmiar egocentrycznymi, roszczeniowymi, którym się wydaje, ze jeżeli płacą Ci za Twoje usługi, produkty to kupują Cię na własność i będą mogli Tobą zarządzać. Z ludźmi, którzy nadają na całkiem innych falach, z całkiem innej bajki, czarnej bajki. Z tymi osobami, z takimi zarządzającymi w firmach nie warto robić interesów: zaangażują masę  Twoich zasobów: energii, czasu a i tak nie będą zadowoleni; wysączą z Ciebie energię, dobry nastrój, entuzjazm, zapał. NIE RÓB Z NIMI INTERESÓW!!! Pozwól sobie na komfort straty z byle kim, aby mieć możliwość zaangażowania się w projekty z klientami tego wartymi. I nie chodzi mi o jakieś ocenianie ludzi: ich zamożności, umiejętności wysławiania się, elokwencji itp. ale o biznesową kalkulację: kalkulację uczuć, emocji, energii, zapału, entuzjazmu, dobrego słowa  … – tego, co tak trudno niekiedy nam przychodzi. Jest też bardzo mądre przysłowie związane z powyższym: „lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć

Każdy z nas przedsiębiorców zna smak współpracy w klientem, który docenia naszą pracę, z którym dobrze się współpracuje, który wie czego chce i potrafi to wyartykułować. Sami powinniśmy być takim klientem i takim partnerem i tego powinniśmy oczekiwać od naszych klientów i partnerów. Zaś klientów roszczeniowych … hm, może zostawmy podobnych im, może się lepiej zrozumieją i też będą zadowoleni z biznesu jaki ze sobą zrobią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *